Ankieta: Czy ten tytuł cię interesuje?
Ankieta jest zamknięta.
Tak! Biorę w ciemno!
12.00%
3 12.00%
Pewnie kupię
0%
0 0%
Może się skuszę
20.00%
5 20.00%
Raczej nie
24.00%
6 24.00%
Kijem tego nie tknę!
44.00%
11 44.00%
Razem 25 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

[MIZUKAMI Shin] Aigan Shounen
#1
[Obrazek: 2778281344_2.jpg]

Autor: Mizukami Shin
Tytuł: Aigan Shounen
Inne: The Boy-Toy, The Playmate Boy
Wydawca: Magazine Magazine
Ilość tomów: 1
Gatunek: dramat, horror, tragedia, yaoi
Opis: Pewnego razu Seiji spotyka na swojej drodze tajemniczego przybysza, który wyzwala w nim nieznane jak dotąd uczucia... Tym kimś okazuje się być Baron Kuroba, pan rezydencji umieszczonej pośrodku lasu. W wiosce chodzi pogłoska, że służący z tego domu stają się ofiarami wampira, a ich ciała porzucane są w pobliskim lesie. Tak się składa, że Seiji zostaje sprzedany baronowi i ma zostać jego sługą. Niedługo później chłopak dowiaduje się na czym ta 'służba' polega... Baron widzi w nim jedynie psa, który musi zostać poddany ciężkiej dyscyplinie. Co ma zrobić Seiji aby baron, w którym skrycie się podkochuje, uwierzył w miłość i odwzajemnił jego uczucia? Czy miłość Seiji'ego przetrwa tak trudną próbę?
Moja opinia: Po przeczytaniu tej mangi w głowie miałam tylko jedną myśl: PIĘKNA. Kreska jest cudna (bardziej mi przypomina koreańską, niż japońską), nie mogłam oczu oderwać. Jest mroczna i ma w sobie coś, co człowieka przyciąga (?), pochłania(?). Jeju, nie wiem jak to ubrać w słowa... Jest dużo ostrych scen, a także takie, które powodują potok łez. Jestem zauroczona tym tytułem i bardzo bym go chciała mieć w polskiej wersji.
#2
Jednotomówka, wygląda intrygująco - w sumie czemu nie?
Mój mangowy blog: Manga Tower
#3
Przeczytałam to parę miesięcy temu. Byłam przerażona. Troszkę przypominało mi Sakura Gari, ale...
Meh. Może zacznę od początku.
Manga strasznie wulgarna, a bohaterowie dorównują inteligencją pustakom na budowie. Co mi się spodobało - historia żołnierza, Którego Imienia Nie Pamiętam. Ten sługa wampira. Wiecie, o kogo mi chodzi? Okay. To lecim dalej...
Kreska - zła nie była. Bohaterowie może urodą nie grzeszą, ale i tak mogłam rozpoznać ,,tak, to jest ucho, a nie stopa lub dziwny tatuaż na facjacie", jak to często bywa. Do kreski nie mam zarzutów.
Treść. Tu... troszkę gorzej. Fabuły to to miało tylko troszkę - po jednotomówce spodziewałam się czegoś więcej. Wiadomo, akcja bez dodatkowych pierdół. I co? Rybsko... Przez pół mangi czytałam o równaniu człowieka z robakiem - człowieka, którym zainteresowałby się niejeden sadysta (chyba, że sadyści nie lubią masochistów. Nie wiem). Gdzieś-tam po kątach plątała się szczątkowa fabuła. W połowie mangi nagle się zrobiła jakaś akcja. Potrwała chyba trzy strony, a następnie pojawił się ,,the end". Dodatki były zabawne...
Okay. Ponarzekałam na tę mangę... i teraz przechodzę do sedna:
manga praktycznie o kant rzyci potłuc? Deal with it, bierę i stawiam na półce!
Jeżeli ma ktoś ochotę poczytać parę opowiadań, to zapraszam do mnie: http://nie-tylko-yaoi-czlowiek-zyje.blogspot.com Uśmiech
Jeżeli ma ktoś ochotę poczytać parę recenzji, to zapraszam tutaj: http://nie-tylko-mangami-czlowiek-zyje.blogspot.com
#4
WhereIsMyLesbian? chyba niechcący zdradziłaś niektórym zakończenie Oczko

ja tam po jednotomówkach nie oczekuję za wiele, ale ta mi się bardzo podobała
#5
(17-01-2015, 07:22 PM)Sally Czarownica napisał(a): WhereIsMyLesbian? chyba niechcący zdradziłaś niektórym zakończenie Oczko

nie chodziło mi o to, że naprawdę ,,żyli długo i szczęśliwie aż do śmierci" Oczko Happy end - napisałam to przykładowo. Równie dobrze mogłabym napisać ,,bad end" lub ,,the end" Uśmiech Nie miałam na myśli tego, jak to się kończy, tylko o sam fakt, że to się kończy (kurczę, jak to brzmi)

Spoiler bym oznaczyła, choćby poprzez zmianę koloru Uśmiech

Ale, na wszelki wypadek, zmienię poprzednią wypowiedź :3
Jeżeli ma ktoś ochotę poczytać parę opowiadań, to zapraszam do mnie: http://nie-tylko-yaoi-czlowiek-zyje.blogspot.com Uśmiech
Jeżeli ma ktoś ochotę poczytać parę recenzji, to zapraszam tutaj: http://nie-tylko-mangami-czlowiek-zyje.blogspot.com
#6
Ah, Mizukami Shin. Lubię sobie poczytać mangi tej pani w ramach odmóżdżenia, ale żeby wydawać na to pieniądze? Meh, na pewno nie. Większość prac autorki to po prostu ostre porno, niekiedy bardzo wulgarne i mało "zjadliwe". Raczej średnio bezpieczna rzecz na naszym rynku. Kreska też jest dziwna, ale nawet mi się podoba (pomimo że penisy wyglądają jak rurki). Ostatecznie, jedyną mangę jaką bym wzięła od Mizukami to Rikugun Renai Shikan Gakkou, ale nie mam złudzeń, że prędzej Kotori wyda hentaia niż to (z resztą i tak mi nie zależy jakoś specjalnie) Język
Kotori, wiecie co wydać Serce
[Obrazek: dbgs93.png]
#7
na początku było u mnie takie wtf?, ale kupiłabym XD
[Obrazek: tumblr_npucvcp1oe1tyu03lo4_500.gif]
#8
Nieee. Przeczytałam całe i raczej tego żałuje. Nie tknęłabym xd


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości