Wasze opinie
#1
W tym miejscu możecie wrzucać swoje opinie.

http://piesndlafeniksa.kotori.pl/
#2
Wspominałam już pod postem z okładką, że bardzo mi się ona podoba. Ładnie wygląda ten wypukły napis (nie wiem jak to się fachowo nazywa).
Przeczytałam dopiero dwadzieścia kilka stron, więc jeszcze większego rozeznania nie mam. Zaskoczyło mnie wprowadzenie w pewnym momencie narracji pierwszoosobowej, ale może po prostu nie domyślam się, w jakim celu zostało to zrobione.
Z tego co mi się rzuciło w oczy:
- str 21 "Dlaczego nie potrafił odmówić i zakończyć to szaleństwo, gdy jeszcze był na to czas?" nie powinno być "tego szaleństwa"?
[Obrazek: sy4ef9.jpg]
#3
Również przeczytałam dopiero pierwszy rozdział, więc nie wiele mam do powiedzenia jednak:
- prolog drugi raz czyta się zdecydowanie lepiej niż wcześniej, nie wiem w sumie dlaczego. Dlatego że jest w papierowej formie?
- Mnie także zdziwiło to nagłe przejście w osobę pierwszą i to w czasie teraźniejszym. Niestety uważam to za minus. Jeszcze pół biedy jakby to się jakoś specjalnie wyróżniało, ale nie... :C Jest takie z dupy (w stosunku... do tej książki oba te zwroty nie brzmią ._. xD)
- nadal nie wiem gdzie w stylu autorki jest ta liryka i staroświeckość. Nie jest napisane źle (wręcz przeciwnie), ale nadal nie widzę tu powodu do nazywania tego stylem lirycznym. Naprawdę

To teraz zachwyty:
Wiem, że narzekałam w Opowiadaniach na format, więc teraz jaram się formatem *u* Jest idealny do czytania. No i ta okładka - nie dość, że przepiękna grafika, że ładnie zrobiona okładka (i to wytłoczenie!), to jeszcze skrzydełka i nieco utwardzana ta okładka. Och, ach i ech! Wiem też, że gdyby była w formacie Opowiadań, pewnie byłaby dużo cieńsza, jednak podziękujmy w tym wypadku za to.
No i czcionka dobra do czytania, nie za duża, nie za mała... Wszystko idealne w oprawie, prócz... za małych marginesów środkowych. W sumie to nie przeszkadza zapalonemu czytaczowi zbytnio, jednak książka nie rozkłada się z taką łatwością jak Opowiadania więc margines jest na tyle mały, że momentami zgięcie nieco "zjada" końcówki liter. Ale to tylko mała uwaga. Na razie jest dobrze, wracam czytać Uśmiech
#4
Od razu wybronię wydawnictwo, że zdanie o stylu nie jest sugestią Kotori. To jedynie moje osobiste wrażenie oparte o opinie kilku bliskich mi osób. Wygląda na to, że się mylę. A może po prostu tylko ja słyszę muzykę w moich zdaniach?

... albo po prostu słyszę głosy xD
[Obrazek: 2942a2p.jpg]
#5
(13-12-2012, 11:42 PM)Kaamos napisał(a): Od razu wybronię wydawnictwo, że zdanie o stylu nie jest sugestią Kotori. To jedynie moje osobiste wrażenie oparte o opinie kilku bliskich mi osób. Wygląda na to, że się mylę. A może po prostu tylko ja słyszę muzykę w moich zdaniach?

... albo po prostu słyszę głosy xD

To akurat było ogółem do książki. Mało kiedy rozróżniam w opiniach "winę" (czyli plusy i minusy xD) na autora czy wydawnictwo.
Ogółem to mi chodzi o to, że nie słyszę w tym właśnie jakiejś melodii, czy liryki. Jedynie jest sporo metafor, ale że sama często ich używam (i to takich jakiś dziwnych xD), że nie wywiera to na mnie większego wrażenia. Ale to zawsze moja subiektywna opinia, prawda? Uśmiech
Im dalej czytam tym mniej denerwują mnie wstawki w I osobie, choć nadal ciężko mi zdzierżyć czas teraźniejszy (którego wprost nienawidzę xD), jednak pozostanę przy tym, że gwiazdki - mimo iż strona się skończyła - powinny zostać.
Tak czy siak im dalej, tym wydaje mi się, że ciekawiej i lepiej. Co nie znaczy, że początek był zły. Broń Boże.
#6
(13-12-2012, 06:51 PM)Maddie napisał(a): - Mnie także zdziwiło to nagłe przejście w osobę pierwszą i to w czasie teraźniejszym. Niestety uważam to za minus. Jeszcze pół biedy jakby to się jakoś specjalnie wyróżniało, ale nie...

A tu bym poczekała z opiniami do końca. Sama zobaczysz po co był ten zabieg.
Jego celowość jest bardzo uzasadniona, inaczej nie byli byśmy w stanie dowiedzieć się tego, czego powinniśmy Oczko
#7
Chciałam wyrazić wstępną opinię na temat książki. Czyta mi się ją bardzo szybko i naprawdę jest bardzo ciekawa. Podoba mi się, że fabuła nie jest jednostajna i kilka wątków dziejących się jednocześnie przeplata się ze sobą. W ten sposób czytanie nie jest nużące. Bohaterowie są różni i tacy, których można polubić ale i ci, którzy od początku wzbudzają niemiłe wrażenie. Zostało mi jeszcze kilka rozdziałów do przeczytania ale jestem naprawdę ciekawa zakończenia. Co do błędów to trafiły się nieliczne. W jednym miejscu na stronie chyba 124 było jedno zdanie gdzie powtórzył się ten sam wyraz i wyszło dziwnie. Cytuję: "A może zrozumiał, że jeśli będzie spokojny, nie zaboli go aż tak bolało?" Moim zdaniem powinno być tam napisane "bardzo". Po zakończeniu czytania napiszę jeszcze jakiś komentarz.
#8
Przeczytałam już około pół książki i bardzo mi się ona podoba. Ciężko oderwać się od czytania. Okładka jest przepiękna, co przyznała nawet moja kilkuletnia siostrzenica, gdy zobaczyła czytaną przeze mnie książkę (na szczęście jej poziom czytania nie jest tak zaawansowany, żeby sama się za nią zabrała xD). Powtórzę jednak to, co już wcześniej zostało powiedziane - wytrąciła mnie z rytmu nieuzasadniona zmiana na pierwszą osobę. Niestety występuje ona częściej. Trochę mnie to dezorientuje.
[Obrazek: 95q8eb.jpg]
© la-skandalosa.devianart.com
____________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
#9
No, jestem już po lekturze powieści i muszę stwierdzić, że warto było wydać na nią pieniądze. Zapomniałam wspomnieć o okładce. Bardzo ale to bardzo mi się podoba. Uznanie dla autorki okładki. Uśmiech
#10
To ja może powtarzać się nie będę, a tylko podam link do recenzji Uśmiech

http://nocne-szepty.blogspot.com/2012/12...niksa.html
#11
Niedawno skończyłam książkę i bardzo mi się podobała. Przeczytałam całość z przyjemnością, bardzo wciągała, nie brakło też hot scen. Największym minusem książki jest jednak nieuzasadnione używanie trzech gwiazdeczek oraz nagłe przeskakiwanie z miejsca na miejsce, z narracji trzecio- na pierwszoosobową, co bardzo mnie irytowało oraz dezorientowało. Dziwny jest także moment, w którym Li mówi Changminowi o tym, że SPOILER!!! cała intryga została ukartowana przez Huan Yina. KONIEC SPOILERU!!! Moim zdaniem zbyt szybko uwierzył on Feniksowi, którego do tej pory traktował jak dziecko. To taki mały minus. Poza tym całość mi się podobała. Pomimo kilku literówek i innych błędów, czytanie było przyjemne, a więc nie żałuję pieniędzy wydanych na książkę. Mam jednak nadzieje, że pod względem wspomnianego przeze mnie głównego problemu - nagłych, nieuzasadnionych, nie oznaczonych w żaden sposób przeskoków pomiędzy narracjami i miejscem akcji - autorka trochę się poprawi przed wydaniem następnej książki.
[Obrazek: 95q8eb.jpg]
© la-skandalosa.devianart.com
____________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
#12
Cieszy mnie, że minusów jest tak niewiele.

Chętnię przyjmę porady, jak oznaczać zmiany miejsca akcji czytelniej niż z pomocą gwiazdek.
[Obrazek: 2942a2p.jpg]
#13
Z mojej perspektywy wygląda to tak, że trzy gwiazdki na zmianę miejsca akcji nie byłyby złe, gdyby to było konsekwentne. A w książce jest tak, że raz zmiana miejsca jest oznaczona gwiazdkami, a raz po prostu nagle, w kolejnym akapicie jest przeskok do innego miejsca. Nie mówiłabym o tym, gdyby nie było takiej sytuacji, niestety w tej chwili nie mam pod ręką książki, żeby wskazać ten moment. Więc albo gwiazdki, albo jakiś inny sposób, np. linijka odstępu, ale żeby tak było za każdym razem. Moim zdaniem taki porządek jest raczej wskazany.
[Obrazek: 95q8eb.jpg]
© la-skandalosa.devianart.com
____________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
#14
Ja jeszcze nie mam ksiazki(kupuje w tym lub przyszlym tygodniu) ale czytajac opinie to moge stwierdzic ze odstep linijki czy nawet dwoch jest zawsze bardziej czytelny niz gwiazdki i mi na przyklad bardziej odpowiadaUśmiech
#15
Kupiłam, przeczytałam i miałabym takie małe pytanie do autorki.... Kiedy będzie kolejna książka?Oczko Po przeczytaniu (całe 2 dni wycięte z życiaOczko czuję niedosyt spowodowany tym, że tak mało tych stron. Niby książka gruba, ale czyta się ją naprawdę jednym tchem. Właśnie takie historie lubię, dlatego proszę o więcej.
Nie mogę się również zgodzić z wcześniej wspomnianymi "gwiazdkami". Moim zdaniem same przejścia w książce były płynne i nie przypominam sobie, abym chociaż przez chwilę "zgubiła wątek." Na początku przeskakiwanie z 3-osobowej narracji do słów Yina, który wypowiadał się w 1-osobie było dla mnie trochę dziwne, ale na końcu wszystko się wyjaśnia. Jak dla mnie to był ciekawy zabieg.

Pozdrawiam i - jak już wspomniałam - czekam na kolejne książki!


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości