Slash w fantastyce
#61
(24-07-2015, 11:35 PM)Lycoris napisał(a): Wydziedziczeni Ursuli K. Le Guin. Pojawił się wątek między głównym bohaterem a jego znajomym, ale jeśli ktoś zamierza czytać książkę tylko z tego powodu to odradzam, bo może być rozczarowany. Co nie zmienia faktu, że książka jest bardzo dobra.
Zaiste będzie rozczarowany. Czytałam książkę i nie zauważyłam wątku owego, mimo iż zazwyczaj wywęszę wątki romantyczne nawet tam, gdzie teoretycznie nie powinno ich byc.
#62
Wątek pojawił się, gdy główny bohater pełnił funkcję wykładowcy na uniwersytecie. Jego przyjaciel specjalnie działał wtedy na jego niekorzyść, żeby jak najmocniej go od siebie uzależnić. I jego motywy opisane były bardzo jednoznacznie, więc raczej nie ma mowy o pomyłce. Jedyny problem stanowi fakt, że to wątek raczej bardzo poboczny Smutny
#63
(25-01-2013, 12:55 PM)Leśny Ptak napisał(a): Jeśli ktoś lubi opowieści z 1001 nocy, to polecam "Demon ciemności" Tanith Lee. Kawałek barwnej, poetyckiej wręcz fantasy z ciekawymi wątkami slash. link
A się zastanawiałam, czy ktoś będzie pamiętał o tym tytule. W końcu to stare dzieje w Polsce wydany na początku lat 90', a oryginał to końcówka 70'. Moja pierwsza książka z opisem gejowskiego seksu. Kto nie czytał jak Ażrarn Książę Demonów bierze w posiadanie pięknego Siwesza, ten nie wie czym jest prawdziwa scena erotyczna.
Night is dark and full of yaoi

Moja skromna pisanina fanfikowa
#64
Czy ja wiem? Mi to raczej wyglądało na schemat książki niż samą książkę :\ Co z tego, że raz na ruski rok padnie dosadniejszy, acz poetycki opis?
[Obrazek: 698608d42116c4aa2f0423ab5126d99d.jpg]
She would always like to say: "Why change the past, when you can own this day?"
#65
(26-10-2015, 10:02 PM)Lycoris napisał(a): Czy ja wiem? Mi to raczej wyglądało na schemat książki niż samą książkę :\ Co z tego, że raz na ruski rok padnie dosadniejszy, acz poetycki opis?
Nie za bardzo rozumiem. W sensie "Książe ciemności" to nie książka, tylko schemat książki? Skąd takie wrażenie?
I tak się zastanawiam, czy opis może być dosadny i poetycki jednocześnie? Skoro dosadny to nie pozostawiający złudzeń, a opis poetycki o wiele więcej zostawia wyoabraźni.
Night is dark and full of yaoi

Moja skromna pisanina fanfikowa
#66
Nie lubię jak w kilka stron ktoś próbuje mi opowiedzieć historię czyjegoś życia. A początek "Księcia" tak właśnie wyglądał i to mnie jakoś... odepchnęło? Kurczę, jak mam shippować dwoje bohaterów, z których jeden zaczyna jako niemowlak i już po kilku stronach jest dorosły, a pierwszy wydaje się mieć to w czterech literach?

Może to przez moje spaczenie historią Legolasa i Gimlego- Tfu! Władcy Pierścieni :/

Oj, poetyckość może być bardzo dosadna Oczko Liczne erotyki pokazują jednoznacznie, że można mówić pięknie i wzniośle, a jednak świntuszyć.
[Obrazek: 698608d42116c4aa2f0423ab5126d99d.jpg]
She would always like to say: "Why change the past, when you can own this day?"
#67
Dosadny znaczy metafora z bardzo dużym naciskiem na jedną interpretację. Limeryki są dosadne. Sonety Shakespeare'a są dosadne. Można byc i dosadnym, i poetyckim. Jeśli zaś chodzi o samą książkę, o której mówicie, to i jej tytuł, i opis scen mnie odstraszają, bo pachną grafomanią z iluzją wielkości.
#68
Cytat:Kurczę, jak mam shippować dwoje bohaterów, z których jeden zaczyna jako niemowlak i już po kilku stronach jest dorosły, a pierwszy wydaje się mieć to w czterech literach?
Myślę, że troszkę błędnie podeszłaś do tej książki, bo ona nie jest o dwójce bohaterów. Ma dokładnie jednego głównego bohatera - Ażrarna - którego osoba łączy poszczególne historie i splata je ze sobą, chociaż nie zawsze kręcą się wokół niego, to zawsze jest przyczyną wydarzeń. Bohaterowie poszczególnych historii to jedynie krótkie epizody w jego nieśmiertelnym życiu, bo fabuła "Demona" rozgrywa się na przestrzeni wieków. Nie twierdzę, że jest to najwspanialszy tytuł na świecie, ale myślę, że nazywanie tego tytułu "schematem książki" jest mocno niesprawiedliwe. Może jak będziesz miała okazję, żeby sięgnąć po tą książkę jeszcze raz, to daj jej szanse. Tylko nie siadaj do niej jak do romansu (chociaż na swój sposób jest to książka o miłości), czy książki obyczajowej, tylko jak do baśni opowiedzianej przez wędrownego gawędziarza. Z drugiej strony, jak podchodzisz do książek na zasadzie shippowania bohaterów, to może być trudno...

I co do tego wszystkiego ma Gimli i Legolas? oO"

Nie twierdzę, że nie da się poetycko świntuszyć, ale wydaje mi się, że można albo świntuszyć poetycko, albo dosadnie. Chyba że jaspisowa włócznia rozkoszy zanurzająca się w ogrody kobiecości i posyłająca pszczoły życia do ula wszechświata, jest dosadną poetyzacją.
Night is dark and full of yaoi

Moja skromna pisanina fanfikowa
#69
(28-10-2015, 12:28 PM)Soniasonia napisał(a): ...i opis scen mnie odstraszają, bo pachną grafomanią z iluzją wielkości.

Czyż nie? Szczęśliwy

Nie mam w zwyczaju wsadzać książek w ramy konkretnych gatunków, więc to zdecydowanie nie moje podejście jest problemem Anioł

Zabawne (?), ale właśnie doszłam do wniosku, że gdyby "Demon" napisany był np. trzynastozgłoskowcem, zupełnie inaczej podeszłabym do luk fabularnych O matko
[Obrazek: 698608d42116c4aa2f0423ab5126d99d.jpg]
She would always like to say: "Why change the past, when you can own this day?"
#70
(28-10-2015, 12:28 PM)Soniasonia napisał(a): Dosadny znaczy metafora z bardzo dużym naciskiem na jedną interpretację. Limeryki są dosadne. Sonety Shakespeare'a są dosadne. Można byc i dosadnym, i poetyckim. Jeśli zaś chodzi o samą książkę, o której mówicie, to i jej tytuł, i opis scen mnie odstraszają, bo pachną grafomanią z iluzją wielkości.
Yeah moje wątpliwości zostały rozwiane, czuję się mądrzejszym człowiekiem.

Grafomiania z iluzją wielkości wydaje mi się, tak samo jak "schemat książki" dość niesprawiedliwą oceną, ale chyba powoli wchodzimy na kwestie gustów, o których nie wypada dyskutować, o.
Night is dark and full of yaoi

Moja skromna pisanina fanfikowa


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości