Manhwa, czyli komiks koreański
#1
Serce 
Manhwa – moja miłość. Dlaczego? Bo TAK! I już.

To, że jestem fanką boys love wiedzą wszyscy. Niewiele jednak osób wie, że moją drugą miłością jest komiks koreański, zwany manhwą. Kocham go ze względu na niepowtarzalną, specyficzną kreskę. I jeszcze za to, że pozwala mi w pełni zaspakajać mój fetysz związany z oczami. Nikt nie rysuje oczu tak pięknie jak właśnie Koreańczycy.

Największymi koreańskimi wydawnictwami są:
- Daiwon
- Seoul Cultural
- Naver
- Haksan

Koreańczycy traktują swoje komiksy jak dobro narodowe. W celu ich promowania powstał specjalny Bank Manhwy (tu adres).

Minusem jest to, że na palcach jednej ręki można policzyć manhwy z gatunku boys love. Za to fani romansu i sztuk walki mogą się do woli cieszyć oczy przepiękną koreańską kreską.

Jeśli jesteś równie mocno zakochana/y w koreańskim komiksie, przyłącz się do fanklubu:

Członkowie:
1. Hachi
2. Masza
3. Lau
4. Azuris
5. Baton
6. Caliorne
7. Unfabulous
8. Mantissa
9. D.Lilith
#2
Manhwa to coś dla mnie. Rzeczywiści BL tu dużo się nie trafi, ale za to w większości perełki. Jestem absolutnie zakochana w pięknych dziełach KIM Se-Young, czyli Kiss Me Princess, Devil's Bride, Sweet Blood. Poza tym urzekły mnie takie tytuły jak Running on Empty - KIM Jea-Eun, Happy Ending - LEE Kyung Ha, A Night of a Thousand Dreams - HAN Seung Hee/JUN Jin Suk (jak ja się na tym nieziemsko spłakałam) czy też boski U Don't Know Me - NA Yeri.
Przyznam się też, że mimo iż za szojkami mangowymi nie przepadam to w wykonaniu koreańskim są one dla mnie bardziej zjadliwe. W tym przypadku uwielbiam dzieła LEE Hyeon-Sook i chętnie bym zakupiła gdyby komuś przyszło na myśl wydawać to u nas.
[Obrazek: sy4ef9.jpg]
#3
Ja, ja, ja, ja chcę! Mnie wybierz! Mnie!
The Summit, DVD, Balsamista, Sugar Addiction, Flower of evil (jezusssmaria te rzęsy!), Utopia of homosexuality, Nephilim... obosz, obosz.
To już nawet nie chodzi o fabułę. Kreska orgazmiczna.
Pamiętam jak się zaczytywałam DVD. Każda strona po 15 minut. "Omójbo... ależ on ma buuuuty... omójbo... jaki fryz... omójbo... cudna krowa... omójbo... omójbo... gdybym ja tak rysować potrafiła... omójbo..."
#4
Rzęsy to Ty bosko rysujesz Lau <3
ale... krowa? ;x

Utopia of homosexuality mnie zainteresowała ^^
a Balsamiste nawet znam - to to mahnwa? O.o Nawet nie wiedziałam ;x

Ja generalnie mahnwy lubię choć nie powiem, zębym jakimś wielkim fanem była (aczkolwiek faktem jest ze krekę ma piękną!!)

Za Totally Captivated nie przepadam ale U Don't Know Me - NA Yeri, Deep Bloody Night - LEE Sun-Young czy Itazura Neko ni Goyoujin - HA Sung-Hyun (BELLU) jest jak najbardziej Me Gusta Duży uśmiech
[Obrazek: banerbe.png]

+Letho+Nathe+Neeve+Natas+Torvel+Nero+Piro+
#5
(08-05-2012, 01:37 PM)Shao-ron napisał(a): a Balsamiste nawet znam - to to mahnwa? O.o Nawet nie wiedziałam ;x

Nie, to manga, tylko styl rysowania manhwowy, a ja nie powinnam tego tytułu tu podawać, bo tylko zamieszanie wprowadzam, sorki.
#6
Ja też bardzo lubię manhwy głównie dla bardziej realistycznej kreski do moich ulubieńców należą Until Death Do Us Part ,ID,The Breaker,Sugar Addiction i parę innych ale rzeczywiście szkoda że BL jest tak małoSmutny
[Obrazek: PalmtopTiger.png]
#7
To i mnie dołącz i mnie. Co prawda z manhw tylko czytałem te z walką, ale kreske mają przepiękną. Po prostu zakochałem się w ich kresce Duży uśmiech
#8
Ja też się piszę, ja też! Kocham manhwy, po pierwsze ze względu na niekonwencjonalną kreskę, a po drugie ze względu na głębszą (moim zdaniem) fabułę. Może to dlatego, że mang jest tak dużo, ale mam wrażenie że manhwy są oryginalniejsze. Mniej w nich też takiego "studziennego humoru" (ja tak na to mówię, w sensie że osiągnął poziom depresji) w stylu "pierdnął, wyłożył się i złapał ją za cycka, więc mu poleciała krew z nosa". U Don't Know Me, wszystko od Kim Sae-Young, Totally Captivated, Let Dai, Roureville... Połknę wszystko.
[Obrazek: tumblr_lynexjira31qmyfbq.png]
#9
Zgadzam się z Cali w większości mang od pierwszej strony możesz domyślić się kto z kim i po co a manhwy wydaje mi się, że z reguły są dłuższe? mangi to zazwyczaj 1 do 3 tomów a manhwy to 5+ chyba?
[Obrazek: PalmtopTiger.png]
#10
Też chciałabym dołączyć, gdyż uwielbiam koreańską kreskę. Nie znam wprawdzie aż tak wielu manhw, ale z tych, które poznałam, większość bardzo mi się spodobała. Milutko wspominam "Sugar Addiction", "Let Dai", "Model" czy "Utopia of Homosexuality". Uważam, że w kreska w większości manhw jest po prostu cudowna i to właśnie stamtąd największe bishe pochodzą.
[Obrazek: 95q8eb.jpg]
© la-skandalosa.devianart.com
____________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
#11
Ja też chciałabym się dołączyć, ja też! Manhwowe shojo z reguły doprowadza mnie do łez ze śmiechu, te ich wszystkie miny, no kosmos.. Język "Sugar Addiction", " Chiro Star Project", "The One" i oczywiście biedny, niedokończony "Teen Spirit".. Z BL mój ukochany "Let Dai" (OMFG, DAI!!!), "The Summit", który doprowadził mnie do białej gorączki, bo nie mogłam znaleźć wszystkich rozdziałów w ingliszu, "Totally Captivited" i mój ulubieniec "Boy Princess".. Uśmiech
[Obrazek: 246515_555402994494270_1824592519_n.jpg?...e=58FC897E]
#12
Ja mam zawsze problemy ze znalezieniem rozdziałów manhw... Właśnie, zna ktoś jakieś dobre źródło? Bo ja tylko Mangatraders.
[Obrazek: tumblr_lynexjira31qmyfbq.png]
#13
Ja zawsze korzystam z Baka-Updates manga, żeby sprawdzić, jakie grupy wykonały poszczególne rozdziały. Jeśli nie można ich znaleźć on-line, zawsze można szukać na stronach grup. Jeśli grupy już nie istnieją i nie mają aktywnych stron, nadal można szukać po ich śladzie, tak jak wiele osób szukało po różnych forach rozdziałów mang Sai-Team, kiedy strona upadła. Niektórzy mieli je na dysku, więc wysyłali.
[Obrazek: 95q8eb.jpg]
© la-skandalosa.devianart.com
____________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
#14
(09-05-2012, 10:42 PM)mantissa napisał(a): "The One"

Sprostuję może. "The One" to nie manhwa ale manhua, czyli komiks chiński. Niemniej jednak również uwielbiam ten tytuł.
#15
PRZYPOMNIAŁO MI SIĘ jaką jeszcze manhwę kocham. Chodziło to za mną, a że dawno nic nie czytałam... BRIDE OF THE WATER GOD. Maaaatko, co za kreska. Na każdą stronę mogłabym się gapić godzinami.
[Obrazek: tumblr_lynexjira31qmyfbq.png]


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości